Karaoke Bez końca by Artur Rojek — sing along with lyrics on Singa

Bez końca Karaoke

Artur Rojek

LyricsBez końca

Jak się trzymać w pionie

kiedy wieje

Jak zatańczyć gdy

się pali grunt

Dziki wschód

Walczę by przez chwilę

poczuć siebie

Walnij mnie w głowę

gdzie jest skrót

Padam i już wiem że ty

Gasisz we mnie wojny

I przykładasz lód

Bierzesz mnie za rękę

Gdy porywa nurt

I możemy milczeć

Tak normalnie milczeć

Jak poranny śnieg

jak biały dym

Aż ukoi

I możemy milczeć

Tak normalnie milczeć

Jak poranny śnieg

jak biały dym

Aż ukoi

Powiedz

skąd u Ciebie

taki spokój

Gdy zapałkę znów

Ci gasi deszcz

tak na raz

Ja wciąż na to szczekam

ja na to warczę

Ratuj nie wiem jak

omijać czerń

przeżyć dzień

Gasisz we mnie wojny

i przykładasz lód

Bierzesz mnie za rękę

Gdy porywa nurt

I możemy milczeć

Tak normalnie milczeć

Jak poranny śnieg

jak biały dym

Aż ukoi

I możemy milczeć

Tak normalnie milczeć

Jak poranny śnieg

jak biały dym

Aż ukoi

I możemy milczeć

Tak normalnie milczeć

Jak poranny śnieg

jak biały dym

Aż ukoi

I możemy milczeć

Tak normalnie milczeć

Jak poranny śnieg

jak biały dym

Aż ukoi

Composer
Radoslaw Antoni Lukasiewicz, Bartosz Dziedzic, Artur Rojek
Lyrics
Radek Łukasiewicz
Publisher
Zaiks Music
Copyright owner
Radek Łukasiewicz, Radoslaw Antoni Lukasiewicz, Bartosz Dziedzic, Artur Rojek