Jezu śliczny kwiecie
zjawiony na świecie
A czemuż się w zimnie rodzisz
Ciężki mróz na się przywodzisz
Nie na ciepłym lecie
nie na ciepłym lecie.
Jezu niepojęty
czemu nie z panięty
Nie w pałacuś jest złożony
W lichej szopie narodzony
I między bydlęty
i między bydlęty.
O Jezu kochany
nam z nieba zesłany
Przez twe święte narodzenie
Daj szczęśliwe powodzenie
Żywot pożądany
żywot pożądany.
