Nie pij Piotrek nie pij w piÄ…tek
Piątek zły jest na początek
Co z sobotÄ… pracujÄ…cÄ…
Będziesz chory na stojąco
Nie pij Piotrek nie pij w czwartek
Picie w czwartek nic nie warte
CoÅ› siÄ™ zdarzy przyjemnego
Nic nie zapamiętasz z tego
Pij w niedzielÄ™ pij w sobotÄ™
Na ulicy pij pod płotem
Zapal sobie w każde święta
Pal spokojnie leż i stękaj
Nie pij Piotrek w poniedziałek
Ty siÄ™ na to nie nadajesz
W poniedziałek trzeba walczyć
Po pijaku sił nie starczy
Nie pij Piotrek nie pij w środę
W środę jedziesz samochodem
Nie ujedziesz za daleko
Jeszcze staniesz siÄ™ kalekÄ…
Wtorek lepszy jest do picia
Musisz przecież mieć coś z życia
Pij we wtorek ile wlezie
A najlepiej po obiedzie
Nie pij Piotrek o dziewiÄ…tej
Pić tak wcześnie jest niemądrze
Lepiej gdy siÄ™ robi ciemno
Kiedy jest już wszystko jedno
Mówisz w głowie się gotuje
W sercu rwie się i kotłuje
Nie bądź taki delikatny
Twardy bądź jak Roman Bratny
Wszystko dobrze jest do kiedy
Nie narobisz sobie biedy
Nie dość że dokoła nędza
Ty się sam w tę nędzę wpędzasz
Wypij trochÄ™ przed kolacjÄ…
Żeby móc spokojnie zasnąć
Jeśli jeszcze cię nie bierze
Powiedz co ty na to szczerze
A Piotrek na to szczerze
Jawohl jawohl ich liebe alkohol
Jawohl jawohl ich liebe alkohol
Jawohl jawohl ich liebe alkohol
Jawohl jawohl ich liebe alkohol





