Dotleniasz mnie
jak gęsty las
Jak las
któremu w pełni ufam
Jak jasny kryształ
z głębi ziemi
Jak wir
majestatycznej rzeki
Odprowadź mnie
Ty mówisz że
tobie nie po drodze
Odprowadź mnie
Ty mówisz nie
Którędy do drzwi
Ten las przerzedził
huragan
Notujemy spadek cienia
a właściwie
jego brak
Wyparowała woda z nas
Nie ma tego złego tak
uczono tak
Odprowadź mnie
Ty mówisz że
tobie nie po drodze
Odprowadź mnie
Ty mówisz nie
Którędy do drzwi
Biegnijmy do drzwi
Wywarzymy drzwi
Którędy do drzwi



