Czekam aż zadzwonisz
albo napiszesz SMSa
Trzecia
doba mija nadal
nie chcesz się odezwać
Chciałabym nie pamiętać
ale przeglądam zdjęcia
z nim
Nie chcę słuchać serca
mimo wszystko jednak
Wracam żeby odchodzić
Potem odchodzÄ™
żeby znów wrócić
Znowu wybaczam
wierze w co mówisz
Później przez to
wylewam smutki
Świat mój wywracasz
dosyć mam kłótni
Czy to oznacza
że jestem głupi
No bo pozwalam
do siebie wrócić
Ale bez ciebie
zaczynam się dusić
ZaglÄ…dam z fajkowych kont
Wychodzisz kolejnÄ… noc
Zadajesz następny cios
Chyba ciebie widziałam
z niÄ…
Za oknem jest jasno
Ja nie mogę zasnąć
Ile bym dał teraz
żebyś była obok mnie
Pomyliłem się bardzo
wiem nie było warto
Gdybym tylko
potrafił to
cofnąłbym się wstecz
Jednak wracam
żeby odchodzić
potem odchodzÄ™
żeby znów wrócić
Znowu wybaczam
wierze w co mówisz
Później przez to
wylewam smutki
Świat mój wywracasz
dosyć mam kłótni
Czy to oznacza
że jestem głupi
No bo pozwalam
do siebie wrócić
Ale bez ciebie
zaczynam się dusić
Każda walka z tobą
sprawia że bardziej
ciÄ™ chcÄ™
Nie potrafię odejść
nawet jak doprowadzasz
do łez
Chcę żeby nam wyszło
nie zastÄ…pi ciebie
innych milion
Z tobą sobie wyobrażam
przyszłość
Nie chcę żeby ci znów
było przykro
Czekam aż zadzwonisz
albo napiszesz SMSa
Trzecia
doba mija nadal nie chcesz
się odezwać
Chciałabym nie pamiętać
ale przeglądam zdjęcia
z nim
Nie chcę słuchać serca
mimo wszystko jednak
Wracam żeby odchodzić
potem odchodzÄ™
żeby znów wrócić
Znowu wybaczam
wierze w co mówisz
Później przez to
wylewam smutki
Świat mój wywracasz
dosyć mam kłótni
Czy to oznacza
że jestem głupi
No bo pozwalam
do siebie wrócić
Ale bez ciebie
zaczynam się dusić







