Na pani tle
Ja jestem niczym
Wiem że stoję jak słoń
Zamiast tulić dłoń
To strach o porcelanę.
Ja na tle pani
Smak dobry ranię
Jak ten oset wśród róż
Jak ten jesion wśród brzóz
Tak ja przy pani tu.
Inny nie będę ładny nie będę
Tylko taki jak jestem
Jasnoniebieski.
Inny nie będę
Lepszy nie będę
Może gorszy...
Ja na tle pani
Smak dobry ranię
Niczym kleks pośród nut
Budzik w czasie snu
Jak pieprz w kąciku ust.
Bo ja przy pani
Przepraszam za nic
Lecz na wróble czy strach
Szpeci piękny sad
O nie nie myślisz tak.
Inny nie będę ładny nie będę
Tylko taki jak jestem
Jasnoniebieski.
Inny nie będę
Lepszy nie będę...
Zawsze wolny niesforny
Czasem przystojny.
Inny nie będę ładny nie będę
Chyba z tobą...
Zdecyduj pani
Czy taki kamień
W twych ramion ramie
Zyskać może blask...
Inny nie będę ładny nie będę
Tylko taki jak jestem
Jasnoniebieski.
Inny nie będę
Lepszy nie będę
Zawsze wolny niesforny
Czasem przystojny.
Inny nie będę ładny nie będę
Tylko taki jak jestem
Jasnoniebieski.
Inny nie będę...
