Wczoraj zdarzyło się nam
To niekochanie
Słowa rozdarły nas tak
Jak wodę kamień
Wiemy już że
Sens naszych rozmów
skończył się Było tak
jak zwykle jest
Samotne serca biją w nas
I choć pragniemy siebie tak
Zachłannie
zachłannie
Zgubieni na rozstaju dróg
Nie potrafimy wierzyć w cud
Bo tak łatwiej
tak łatwiej
Dzisiaj udało się nam
To nie spotkanie
Znów udajemy ten stan
To kołysanie
Nie wierzę że
Sens naszych rozmów
skończył się Będzie tak
jak zwykle jest
Samotne serca biją w nas
I choć pragniemy siebie tak
Zachłannie
zachłannie
Zgubieni na rozstaju dróg
Nie potrafimy wierzyć w cud
Bo tak łatwiej
tak łatwiej
Samotne serca biją w nas
I choć pragniemy siebie tak
Zachłannie
zachłannie
Zgubieni na rozstaju dróg
Nie potrafimy wierzyć w cud
Bo tak łatwiej
tak łatwiej
Samotne serca biją w nas
Zgubieni na rozstaju dróg
tak łatwiej
Samotne serca biją w nas
I choć pragniemy siebie tak
Zachłannie
zachłannie
Zgubieni na rozstaju dróg
Nie potrafimy wierzyć w cud
Bo tak łatwiej
tak łatwiej
Dzisiaj zdarzyło się nam
To niekochanie
