Za dużo wina
A potem się zaczyna...
Za dużo wina
A potem się zaczyna...
Zmysłów lawina
Pobudza ciała dwa.
Twoje spojrzenie
Koszulę mą rozpina.
Słodka niewinna
Wiesz dobrze czego chcesz.
Za dużo wina
A potem się zaczyna...
Zmysłów lawina
Pobudza ciała dwa.
Twoje spojrzenie
Koszulę mą rozpina.
Słodka niewinna
Wiesz dobrze czego chcesz.
Smak i dotyk naszych ciał
Rozkoszy słodki szał.
Wyszeptaj mi
Co byś chciała zrobić dziś
I mów mi jeszcze
Czego chcesz więcej
Bezczelnie ostro
Mocno grzesznie.
Dzisiaj kotku będziesz moja
Przecież wiesz.
Jeśli chcesz
To swoją koleżankę weź.
Ta dzisiejsza noc będzie udana
Będzie ostro aż do rana.
Za dużo A może nie.
A niech tam
Za dużo wina
A potem się zaczyna...
Zmysłów lawina
Pobudza ciała dwa.
Twoje spojrzenie
Koszulę mą rozpina.
Słodka niewinna
Wiesz dobrze czego chcesz.
Za dużo wina
A potem się zaczyna...
Zmysłów lawina
Pobudza ciała dwa.
Twoje spojrzenie
Koszulę mą rozpina.
Słodka niewinna
Wiesz dobrze czego chcesz.
Byłaś jedyną dla mnie...
Może było ciekawie...
Byłaś jedyną dla mnie.
Spoglądałem w twe piękne oczy
Może było ciekawie
Tego nie dowiesz się.
Za dużo wina
A potem się zaczyna...
Zmysłów lawina
Pobudza ciała dwa.
Twoje spojrzenie
Koszulę mą rozpina.
Słodka niewinna
Wiesz dobrze czego chcesz.
Za dużo wina
A potem się zaczyna...
Zmysłów lawina
Pobudza ciała dwa.
Twoje spojrzenie
Koszulę mą rozpina.
Słodka niewinna
Wiesz dobrze czego chcesz.
