Odkładam cię na później to nie trudne
Skoro tak to po co
Noszę w sobie pustkę jak w lodówce
Myślę o nas chłodno
Nocą lewituję
Dalej frunę nie patrz w dó....ół już
Bo spanikujesz
Sorry chyba trochę odlatuję
Teraz pa pa
Miłego lata
Powiedz niby czego nie rozumiesz
Ja w samą porę biorę czas pa pa
Znowu chyba trochę odlatuję
Teraz pa pa
Miłego lata bye bye
Nic nie obiecuję
A teraz bye bye
Miłego lata bye bye
Nie mam woli na kłótnie na powtórkę
Skoro tak to po co
Po co znowu pod górkę nad podwórkiem
Lecę za wysoko
Nocą lewituję
Dalej frunę nie patrz w dó....ół już
Bo spanikujesz
Sorry chyba trochę odlatuję
Teraz pa pa
Miłego lata
Powiedz niby czego nie rozumiesz
Ja w samą porę biorę czas pa pa
Znowu chyba trochę odlatuję
Teraz pa pa
Miłego lata bye bye
Nic nie obiecuję
A teraz bye bye
Miłego lata bye bye
Bye bye spadam nie lubię pożegnań
Bye bye to nie było dla mnie
Bye bye a na drogę wszystkiego na....a....aj
Sorry chyba trochę odlatuję
Teraz pa pa
Miłego lata
Powiedz niby czego nie rozumiesz
Ja w samą porę biorę czas pa pa
Znowu chyba trochę odlatuję
Teraz pa pa
Miłego lata bye bye
Nic nie obiecuję
A teraz bye bye
Miłego lata bye bye
