Haaaa aaaaa
Haaaa aaaaa
Śpij Michałku śpij
Trzeba dużo śnić
Aby głowę trzymać prosto
I zabierać zboże chwastom
Śpij Michałku Słodka Chałko
Złotogłosy mamy grajku
Twoje sny jak wiosną bazie
Mięciuteńkie są od marzeń
Śpij Michałku śpij
Trzeba dużo śnić
By spoglądać prosto w oczy
Burej nocy i przemocy
Śpij Michałku Słodka Chałko
Złotogłosy mamy grajku
Oto z książek z twojej półki
Starszych braci wyszły półki
Śpij Michałku Słodka Chałko
Złotogłosy mamy grajku
Twoje sny jak wiosną bazie
Mięciuteńkie są od marzeń
To Pan Michał śmiesznie mały
Do imienia dodał chwały
Za nim idzie Michał Kątny
W jaskrawości cały złoty
I prowadzi cię za rękę
Ku polanie w dali pięknej
A za nimi dwa Michały
Jeden duży drugi mały
Kto był dalej mama nie wie
Sen ją zmożył tak jak ciebie
Śpij Michałku śpij
Śpij...
