Karaoke Westchnienia i szepty bezwstydne by Łzy — sing along with lyrics on Singa

Westchnienia i szepty bezwstydne Karaoke

Łzy

LyricsWestchnienia i szepty bezwstydne

Stoję przed życiem

jak przed szybą

zachlapaną farbami

Różności się do niej przykleiły

zwykłe dni

na przemian z marzeniami

Wspomnienia twoich rąk

twoich objęć pocałunków

otoczki twych

uśmiechów podarunków

wszystkie kształty

które kiedyś mi nadałeś

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

Wrzucam to wszystko do plecaka

i szybko w drogę

zanim pomyślę nim zapłaczę

Zanim zaboli i przestanę wierzyć

że chciałbyś powiedzieć

powiedzieć proszę zostań

zanim się przyznam jak bardzo

chcę to usłyszeć i w tobie żyć

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

I jeszcze westchnienia

i szepty bezwstydne

Composer
Łzy, Adam Konkol
Lyrics
Adam Konkol
Publisher
Warner Music Poland