Gruz odłamków, a na stole
Błyszczy wbity nóż
W ciszy słychać jak opada na podłogę kurz
Na rękawach plamy z wina
A może to....o kre....e....ew
Przerażenie w twoich oczach
Błękit zmienia w cze....erń
Ta....a....a....ak, zanim krzy....ykniesz będę....ę tam
Ta....a....a....ak, niech pomy....yślą, że to....o ja
Niech wypuszczą stado gończych psó....ów
Wy....ycelują broń w mój brzu....uch
I ta....a....a....a....a....ak będę twó....ó....ój
Nigdy tego ci nie powiem
Boję się jak ty
Jeśli znowu się nie uda
Po co nam te sny
Udajemy że to tylko
Oddech pośró....ód bu....u....urz
Przecież do stracenia nic
Od dawna nie mamy ju....uż
Ta....a....a....ak, zanim krzy....ykniesz będę....ę tam
Ta....a....a....ak, niech pomy....yślą, że to....o ja
Niech wypuszczą stado gończych psó....ów
Wy....ycelują broń w mój brzu....uch
I ta....a....a....a....a....ak będę twó....ó....ój
Ta....a....a....ak, zanim krzy....ykniesz będę....ę tam
Ta....a....a....ak, niech pomy....yślą, że to....o ja
Niech wypuszczą stado gończych psó....ów
Wy....ycelują broń w mój brzu....uch
I ta....a....a....a....a....ak będę twó....ó....ój
Ta....a....a....ak, zanim krzy....ykniesz będę....ę tam
Ta....a....a....ak, niech pomy....yślą, że to....o ja
Niech wypuszczą stado gończych psó....ów
Wy....ycelują broń w mój brzu....uch
I ta....a....a....a....a....ak będę twó....ó....ój
