W dobie zawiści
Zazdrości kłamstw
Byli przejrzyści jak szkło
Nieraz stawiali
Moje dobro nad swoje
Wiedzieli zawsze co czuję
Aniołem stróżem
Jest każdy z nich
Koszmar zamieniał się w cud
Nigdy nie bałam się
Że monety dźwięk
Zagra melodię ich dusz
Oni oni są uuuu
Oni oni to moi przyjaciele
Yea yeah
Dziękuję wam za to że
Nie boję się życia
Nie boję się
Z wami dolecę do gwiazd
Pokonam strach
Bez was ciemno jest
W najgorszych chwilach
Gdy świat odwrócił się
Oni najwierniej wspierali
Zawsze mnie
Czasem przepraszam
Niepotrzebnie wiem...
Krzyczę przeklinam...
Ich spokój niebem jest
Oni oni są uuuuuuuuuu
Oni oni to moi przyjaciele
Yea yeah Yea yeah
Dziękuję wam za to że
Nie boję się życia
Nie boję się
Z wami dolecę do gwiazd
Pokonam strach
Bez was ciemno jest
Oni oni są uuuuuuuuuu
Oni oni to moi przyjaciele
Yea yeah Yea yeah
Dziękuję wam za to że
Nie boję się życia
Nie boję się
Z wami polecę do gwiazd
Pokonam strach
Bez was ciemno jest...
Bez was ciemno jest...
Dziękuję wam...
Dziękuję wam za to
Że nie boję się życia
Nie boję się
Dziękuję wam za to
Że nie boję się życia
Nie boję się
Dziękuję wam
Dziękuję wam
Dziękuję wam
Uuuuuu... Dziękuję
Dzięki dzięki
Dzienks dzienks...
