Piękny letni wieczór
wspaniale się czuję
dzwoni do mnie Stasiu
coś się szykuje...
Zajechał mercedes
z pannami pod bramę
panny malowane
kłuso dość ubrane.
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
Więc spoglądam w lustro
świetna aparycja
biorę szybki oddech
wspaniała kondycja
lakierki się świecą
skóra z krokodyla
żeby coś poderwać
wystarczy mi chwila.
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
Coraz więcej ludzi
na naszym terenie
a my szalejemy
z Jadzią na basenie
Stasiek puszcza oko
bawi się wspaniale
malowane lale
zaczynają szaleć.
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
I tak wieczór cały
płynie doskonale
wszyscy z naszej paczki
bawią się wspaniale
już nam nowy pomysł
do głowy przypływa
wypić beczkę piwa
gdzieś na Karaibach
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
O o o balanga
