Kamikadze tak mówili
Kamikadze nie było mocnych
Bez litości...
Zabiłaś moje ja
ooo ooo moje ja.
Ciągle mną telepie febra
łazi za mną koszmar blues
trąbią na mnie wciąż na zebrach
czuję się jak spruty wór.
Więc wróć i zostaw ją we łzach.
No wróć no po co taki garb...
Więc wróć nie chowaj się za sen.
No wróć pomyłka ludzka rzecz
rzecz rzecz.
Kamikadze tak mówili
Kamikadze nie było mocnych
Bez litości...
Zabiłaś moje ja
ooo ooo moje ja.
Słońce znam od ciemnej strony
punkt oparcia zgubił się.
Nożem w serce uderzony
znikam tak jak w maju śnieg.
Więc wróć
nim sięgniesz aż do dna.
No wróć
nim zmienisz się we wrak.
Czy wiesz
twe miejsce porósł mech...
Gdzie dziś twa wibrująca pięść
Kamikadze tak mówili
Kamikadze nie było mocnych
Bez litości...
Zabiłaś moje ja
ooo ooo moje ja.
Kamikadze tak mówili
Kamikadze nie było mocnych
Bez litości...
Zabiłaś moje ja
ooo ooo moje ja.
Kamikadze tak mówili
Kamikadze nie było mocnych
Bez litości...
