W ten chłodny czas
Wam opowiem baśń
O chłopcu
co pił za lepszy czas
Lecz pewnej nocy
został sam
ot tak yeah
W tym dziwnym świecie
ciężko nam
Tak wiele Was
a tak niewiele dam
Lecz może jedna
wyleczy z ran
właśnie tak
Może się zakochałem
a może jestem świrem
Lecz wiedz
że działasz na mnie
jak herbata z imbirem
Trochę słodka i ostra
lecz cały czas ją pije
Bo rozpala serducho
gdy z zimna ledwo bije
I mogę mogę pić pić pić
pić pić ją cały czas
o tak
I mogę mogę pić pić pić
pić pić ją cały czas
o tak
Yeah
W ten chłodny czas
pewien problem mam
Czy te intencje
to nie żart
Bo nie chcę znów
przyjąć kilku strzał
prosto tam yeah
Już chciałbym
troszkę serca skraść
A ona nadal zimna jak głaz
Może stopnieje
chociaż kra oby tak
Może się zakochałem
a może jestem świrem
Lecz wiedz
że działasz na mnie
jak herbata z imbirem
Trochę słodka i ostra
lecz cały czas ją pije
Bo rozpala serducho
gdy z zimna ledwo bije
I mogę mogę pić pić pić
pić pić ją cały czas
o tak
I mogę mogę pić pić pić
pić pić ją cały czas
o tak
