A kiedy będę miał już wyjść
Niewielki chyba żal poczuję gdy
Najmilsze kąty stare
Przyjdzie żegnać już na amen
Wyjdę z siebie stanę sobie obok
Lekki zwiewny tak jak dym
Biały obłok sunę nad twą głową
Jeśli chcesz to bujaj w nim
Więc nie wyrzucaj mi żem zwiał
Zostawił samą znów jakżebym śmiał
Choć znaku życia nie dam
Za to ci przychylę nieba
Biały obłok błyszczę ci nad głową
Jak na jawie tak i w snach
Biały obłok fruwaj ze mną niczym ptak
Bo ja przecież zawsze będę obok
Lekki zwiewny biały obłok
Jeśli chcesz to bujaj we mnie tak jak wiatr
Stanę obok...
Lekki dym...
Biały obłok...
Bujaj w nim...
Stanę obok...
Lekki dym...
Biały obłok...
Biały obłok błyszczę ci nad głową
Jak na jawie tak i w snach
Biały obłok fruwaj ze mną niczym ptak
Bo ja przecież zawsze będę obok
Lekki zwiewny biały obłok
Jeśli chcesz to bujaj we mnie tak jak wiatr
Biały obłok błyszczę ci nad głową
Jak na jawie tak i w snach
Biały obłok fruwaj ze mną niczym ptak
Bo ja przecież zawsze wejdę obok
Lekki zwiewny biały obłok
Jeśli chcesz to bujaj we mnie tak jak wiatr
