Karaoke To ja, złodziej av Dżem — sjung med på texten på Singa

To ja, złodziej Karaoke

Dżem

LåttextTo ja, złodziej

Pucujesz gablotę

Od rana w niedzielę

Żeby się co tydzień

Pokazać w kościele.

A wystarczy jedna

Nieuważna chwila

Żeby ta gablota

Kierowcę zmieniła.

To ja złodziej to ja złodziej

Ja pędzę przed siebie

W twoim samochodzie.

Żuję twoją gumę

Słucham twoich płyt

A twoja świadomość

Określa mój byt.

Dwieście na godzinę...

Glina w radar pluje...

Już mnie nie dogoni

Nawet nie próbuje.

Jak znajdę swój koniec

Na przydrożnym drzewie

Zostawię ci auto

Na parkingu w niebie.

To ja złodziej to ja złodziej

Ja pędzę przed siebie

W twoim samochodzie.

Żuję twoją gumę

Słucham twoich płyt

A twoja świadomość

Określa mój byt.

Diabeł mi szykuje

Kocioł pełen smoły

Bo ty byłeś smutny

Kiedy ja wesoły.

Przypali mi boki

Diabelskim palnikiem

Bo mu też zwinęli

Całkiem nową brykę...

To ja złodziej to ja złodziej

Ja pędzę przed siebie

W twoim samochodzie.

Żuję twoją gumę

Słucham twoich płyt

A twoja świadomość

Określa mój byt.

To ja złodziej to ja złodziej

Pogiąłem zderzaki

W twoim samochodzie

A jak mi się znudzi

Ta twoja gablota

Puszczę ją do ludzi

Będzie po kłopotach...

Komposition
Benedykt Otręba
Låttext
Jacek Bromski