Karaoke Trofea by Dawid Podsiadło — sing along with lyrics on Singa

Trofea Karaoke

Dawid Podsiadło

LyricsTrofea

Muza muzą

A w pokoju sam

Moim kumplem nieustanny stres

Na odbite palmy przyszedł czas

Mam sodowej wody pełny zlew

Nie zrobię zdjęcia

Nie podpiszę tobie płyt

Nie mogę zmieścić

Historii waszych żyć

Gdy pojadę windą

Będę śledził ślady stóp

Słowem uznania

Wytrę lewy kącik ust

Skrzynka pełna nie wysyłaj nic

Powoli tracę gło....o....o....os

Jeszcze kilka przyjemnych płyt

Wyjadę w końcu stąd

Staję się potworem bo wtedy czuję że

Choć jestem tak naprawdę nie ma mnie

To dzięki temu mogę na stary rower wsiąść

Zamieszkać w kamienicy nie myć rąk...

Codziennie słyszę Znów coś wygrałeś

Zaraz braknie miejsca na kolejny diament

Tak psujesz mnie

Psujesz mnie

Anonimu smak poczuję gdy

Za granicę zrobię drobny skok

Jakoś dziwnie tęskno wtedy mi

Kiedy przezroczysty stawiam krok

W kraju nad Wisłą każdy mówi mi na ty

A moje nazwisko to czytany głośno szyld

Skrzynka pełna nie wysyłaj nic

Powoli tracę gło....o....o....os

Jeszcze kilka przyjemnych płyt

Wyjadę w końcu stąd

Staję się potworem bo wtedy czuję że

Choć jestem tak naprawdę nie ma mnie

To dzięki temu mogę na stary rower wsiąść

Zamieszkać w kamienicy nie myć rąk...

Staję się potworem bo wtedy czuję że

Choć jestem tak naprawdę nie ma mnie

To dzięki temu mogę na stary rower wsiąść

Zamieszkać w kamienicy nie myć rąk...

Staję się potworem bo wtedy czuję że

Choć jestem tak naprawdę nie ma mnie

To dzięki temu mogę na stary rower wsiąść

Zamieszkać w kamienicy nie myć rąk...

Composer
Bartosz Dziedzic
Publisher
Sony Music Polska
Copyright owner
Dawid Podsiadło