Śpiewa pani śpiewa pan
I machają patrząc w dal
Nie dobrze mi znów ze mnie drwisz
I czuję wstyd tak wielki wstyd czuję bo
Podsuwasz mi pod nos
Że przecież miałaś swój czas
Ufałem Ci wcześniej
Patrzyłem Ci w twarz dawałaś mi szczęście
Od lat od la....at nie lubię Cię
Smuci Twój stan pamiętam te lepsze
Czy szansę Ci dam Jeżeli niechętnie
Od lat od la....at nie lubię Cię
Całe rzędy sztucznych braw
Nikt się już nie umie śmiać
Czy jesteś tym czym chciałaś być
Bo wszystkim tu za Ciebie wstyd a Ty nic
I tylko ciągniesz w dół
A przecież miałaś swój czas
Ufałem Ci wcześniej
Patrzyłem Ci w twarz dawałaś mi szczęście
Od lat od la....at nie lubię Cię
Smuci Twój stan pamiętam te lepsze
Czy szansę Ci dam Jeżeli niechętnie
Od lat od la....at
Miałaś swój czas ufałem Ci wcześniej
Patrzyłem Ci w twarz dawałaś mi szczęście
Od lat od la....at nie lubię Cię
Nie ma już szans prysnęło zaklęcie
Więc ostatni raz kłamiemy wzajemnie
Mój świa....at to Twój świa....at
I lubię Cię
I lubię Cię
I lubię Cię
