Na na nana
Na na na nana
Na na na nana
na
Na na
Na na na nana
Na na na nana
Na na na nana
na
Choćbym żył
jeszcze tysiąc lat
Chcę już tylko
żyć jak dziś
trzymać ciągle rytm ej
Choćby dym
pokrył cały świat
Wracać będę do tych chwil
szkoda tracić sił bo
Ciągły brak proporcji
życie albo sen
Jeśli świat się kończy
proszę nie budź mnie
Jutro już nieistotne jest
Więc za to napijmy się
napijmy się
A ja lubię ten stan
jak śmiech
i parę promieni słońca
Zostać tam
gdzie chcesz nie tam
gdzie każą nam koszta
Żadna łza na sen
nie będzie żegnać
nas co dnia
Tylko daj mi
jeszcze spróbować
czym jest życia smak
Bo ja lubię ten stan
ak śmiech
i parę promieni słońca
Zostać tam
gdzie chcesz nie tam
gdzie każą nam koszta
Żadna łza
na sen nie będzie żegnać
nas co dnia
Tylko daj mi
jeszcze spróbować
czym jest życia smak
Na na nana
Na na na nana
Na na na nana
na
Czym jest życia smak
Na na na na nana
Na na na nana
Na na na nana
na
Za młodzi na lek
pracuję za dwóch
za czterech mam gest
Dziś żyję za trzech
podnosimy puls
za starzy na gniew
wrzucamy znów bieg
Zabieram brygadę
co wierzyli dawno
już we mnie
zmieniamy życia na lepsze
Trzydzieści stopni
na wietrze
szczęście na zawsze
i wszędzie
Uciekam przed siebie
już nic mnie nie goni
jak parę lat wcześniej
Ubieram uśmiech kobiecie
i wtedy wygląda
najdrożej na świecie
Zapamiętajmy te chwile
bo walczyłem o nie jak
z Waszym spojrzeniem
Trzydzieści wiosen
już prawie
by w końcu się nazwać
szczęśliwym człowiekiem
A ja lubię ten stan
jak śmiech
i parę promieni słońca
Zostać tam
gdzie chcesz nie tam
gdzie każą nam koszta
Żadna łza na sen
nie będzie żegnać
nas co dnia
Tylko daj mi
jeszcze spróbować
czym jest życia smak
Bo ja lubię ten stan
ak śmiech
i parę promieni słońca
Zostać tam
gdzie chcesz nie tam
gdzie każą nam koszta
Żadna łza
na sen nie będzie żegnać
nas co dnia
Tylko daj mi
jeszcze spróbować
czym jest życia smak
Na na nana
Na na na nana
Na na na nana
na
Czym jest życia smak
Na na na na nana
Na na na nana
Na na na nana
na
