Ej kiedyś nie byłem
w jej typie
a dzisiaj do mnie
wydzwania
jakbym był jej
narkotykiem
Ej patrz jak się
zmieniło życie
zdaję sobie sprawę
że już nie gramy
w tej samej lidze
Ej wiele osób mi tak
bliskich dzisiaj jest
bardzo daleko
więc odpalam
za nich znicze
Ej to nie że mam
znieczulicę
bo to życie
nauczyło mnie
że to jest tylko biznes
Blizna na bliźnie
życie to nie Disney
Gdy patrzę na syna
widzę swoją podobiznę
Plik za plikiem liczę
tak jak przez tunel
mam wizję
Być lepszą wersją
samego siebie
mam ambicję
Moje życie
tak jak lustro
odbicie w muzyce
Kolejny przyjaciel
ucieka przed
gończym listem
Co drugi mi mówi bracie
i to jest tak płytkie
A na palcach zliczę
tych co naprawdę
są przy mnie
Uczę się na nowo
trzeźwo cieszyć życiem
Jedna noga na ulicę
a druga showbiznes
Telefon na podsłuchu
dlatego mówię szyfrem
Brudne pieniądze
zarobione na syfie
Byle gdzie
tylko daleko stąd
Pytasz gdzie
dla mnie to nieistotne
Miałem sen
no i spełniłem go
Ale głód rośnie
chcę jeszcze troszkę
Bóg jest
po mojej stronie
klamka za pasem
jest stróżem aniołem
Bóg jest
po mojej stronie
klamka za pasem
jest stróżem aniołem
Ej kiedyś nie byłem
w jej typie
a dzisiaj do mnie
wydzwania
jakbym był jej
narkotykiem
Ej patrz jak się
zmieniło życie
zdaję sobie sprawę
że już nie gramy
w tej samej lidze
Ej wiele osób mi tak
bliskich dzisiaj jest
bardzo daleko
więc odpalam
za nich znicze
Ej to nie że mam
znieczulicę
bo to życie
nauczyło mnie
że to jest tylko biznes
Ej kiedyś nie byłem
w jej typie
a dzisiaj do mnie
wydzwania
jakbym był jej
narkotykiem
Ej patrz jak się
zmieniło życie
zdaję sobie sprawę
że już nie gramy
w tej samej lidze
Ej wiele osób mi tak
bliskich dzisiaj jest
bardzo daleko
więc odpalam
za nich znicze
Ej to nie że mam
znieczulicę
bo to życie
nauczyło mnie
że to jest tylko biznes
