Karaoke Tych lat nie odda nikt by Irena Santor, Magda Umer — sing along with lyrics on Singa

Tych lat nie odda nikt Karaoke

Magda UmerIrena Santor

LyricsTych lat nie odda nikt

Tych lat nie odda nikt

Tych lat nie odda nikt

Gdy swoją drogą ja chodziłam

Swoją drogą ty...

Gdy słowa tłumił żal

Gdy oczy ściemniał gniew

Gdy drażnił muzyki dźwięk

I nocnych ptaków śpiew.

Tych lat straconych lat

Już nam nie odda nikt

Nikt nam nie odda

Pięknych nocy ani dni.

Tych zmierzchów pełnych barw

I tych wiosennych burz

Gdy wiatr zgina drzewa

Gdy wiruje złoty kurz...

Najcichszych kilku chwil

Nim ptaki zbudzi świt

I gwiazd które spadły w dół

Nie odda nam już nikt.

Tych lat nie odda nikt

Tych lat nie odda nikt...

Nie powracajmy już

Do tamtych nocy ani dni

Uciszmy w sercu żal

Wyrzućmy nagły gniew

Witajmy muzyki dźwięk

I nocnych ptaków śpiew...

Tych lat idących lat

Już nam nie weźmie nikt

Nikt nie zabierze

Pięknych nocy ani dni

Tych zmierzchów pełnych barw

I tych wiosennych burz

Gdy wiatr zgina drzewa

Gdy wiruje złoty kurz...

Najcichszych kilku chwil

Nim ptaki zbudzi świt

I gwiazd które lecą w dół

Nie weźmie nam już nikt.

Tych lat nie odda nikt

Tych lat nie odda nikt

Nie powracajmy już

Do tamtych nocy ani dni.

Uciszmy w sercu żal

Wyrzućmy nagły gniew

Witajmy muzyki dźwięk

I nocnych ptaków śpiew...

Tych lat idących lat

Już nam nie weźmie nikt

Nikt nie zabierze

Pięknych nocy ani dni.

Tych zmierzchów pełnych barw

I tych wiosennych burz

Gdy wiatr zgina drzewa

Gdy wiruje złoty kurz...

Najcichszych kilku chwil

Nim ptaki zbudzi świt

I gwiazd które lecą w dół

Nie weźmie nam już nikt.

Tych zmierzchów pełnych barw

I tych wiosennych burz

Gdy wiatr zgina drzewa

Gdy wiruje złoty kurz...

Najcichszych kilku chwil

Nim ptaki zbudzi świt

I gwiazd które lecą w dół

Nie weźmie nam już nikt.

Nie weźmie nam już nikt

Nie weźmie nam już nikt

Nie weźmie nam już nikt

Nie weźmie nam już nikt

Nie weźmie nam już nikt

Nie weźmie nam już nikt

Nie weźmie nam już nikt

Nie weźmie nam już nikt.

Composer
Władysław Szpilman
Lyrics
Kazimierz Winkler
Publisher
Pomaton EMI