Karaoke Gdybym był żulem by @atutowy, Kaz Bałagane, Słoń — sing along with lyrics on Singa

Gdybym był żulem Karaoke

Kaz Bałagane@atutowySłoń

LyricsGdybym był żulem

Gdybym był żulem

to posadziłbym outdoor

Kolega by wskazał

gdzie zaparkować auto

Byśmy mieli BLIKA

razem przeszli to bagno

Bo nikt nie nosi siana

wszyscy płacą już kartą

Gdybym był żulem

to posadziłbym outdoor

Kolega by wskazał

gdzie zaparkować auto

Byśmy mieli BLIKA

razem przeszli to bagno

Bo nikt nie nosi siana

wszyscy płacą już kartą

Gdybym był żulem

dalej kochałbym naturę

Po zupę na miejscówę

czekałbym na swoją turę

Niejeden by kolega

się położył tam za murem

Bo zima bo zimno

Jacek dobrze kombinuje o

Teren ważniejszy niż wpierdol

nie jebałbym na pewno

Byłoby ciepło

bo bym ciachał drewno

Gdybym był żulem

to skołowałbym Ci słupów

Siano na tym zrobił

tamtym kupił parę butów

Gdybym był żulem

to bym ciągle pisał wiersze

Mielibyśmy zawsze dupy

może nienajlepsze

Na pustostanie

byłoby czysto i miło

Na skipa chodzili

do Biedronki albo Dino

Byśmy ojebali

komuchom parę chat

A gdyby nas złapali

to nad głową byłby dach

Gdybym był żulem

wszędzie nosiłbym gaz

A może by mnie zajebali

cegłówkami i tak

Gdybym był żulem

to posadziłbym outdoor

Kolega by wskazał

gdzie zaparkować auto

Byśmy mieli BLIKA

razem przeszli to bagno

Bo nikt nie nosi siana

wszyscy płacą już kartą

Gdybym był żulem

to posadziłbym outdoor

Kolega by wskazał

gdzie zaparkować auto

Byśmy mieli BLIKA

razem przeszli to bagno

Bo nikt nie nosi siana

wszyscy płacą już kartą

Gdybym był żulem

a nie jest powiedziane

że nie będę

Życie to spacer po linie

bez gwarancji że nie pęknie

Pewnie śmiałbyś się ze mnie

że roztaczam taki odór

Że by ludzie przy mnie wyszli

z lecącego samolotu

Gdybym był żulem

to najebany od rana

Krzyczałbym coś o końcu świata

na przystanku jak wariat

Twoja matka by mnie pamiętała

z klasy w liceum

Odwróciłaby wzrok

widząc mój uśmiech bez zębów

Gdybym był żulem

to spytałbym pełen powagi

Czy dasz radę królu złoty

się dorzucić do flachy

Kupiłbym najtańszy chlor

by wyjebać go duszkiem

Znaleźliby mnie martwego

w krzakach cztery dni później

Gdybym był żulem

to pewnie sypiałbym w parku

I znałbym niezliczoną ilość

miejskich zakamarków

Mimo że życiowy bankrut

miałbym bekę do łez

Widząc jak mojego bełta zlizuje

z gleby twój pies

Gdybym był żulem

to posadziłbym outdoor

Kolega by wskazał

gdzie zaparkować auto

Byśmy mieli BLIKA

razem przeszli to bagno

Bo nikt nie nosi siana

wszyscy płacą już kartą

Gdybym był żulem

to posadziłbym outdoor

Kolega by wskazał

gdzie zaparkować auto

Byśmy mieli BLIKA

razem przeszli to bagno

Bo nikt nie nosi siana

wszyscy płacą już kartą

Composer
Adam Wiśniewski
Lyrics
Wojciech Zawadzki, Jacek Świtalski
Copyright owner
Wojciech Zawadzki, Jacek Świtalski, Adam Wiśniewski