Krr Prr po po po
Wróciłem do kraju hop do QueQuality
Kuba nie chybił przy transferze
Nawdychałem oparów się
tej znieczulicy
co stała się moim pancerzem
Mają być pancze to będą pancze
Ma być najszczerzej
będzie najszczerzej
Był taki moment
że robiłem w fabryce na saksach
Spałem w obskórnym kamperze
Siema Manchester
chyba idę na przestępcę
Reszta trochę bez perspektyw
nawet te weekendy
przestały mi zmieniać percepcję
Na lepsze jutro receptę ogarniam
choć parę tych spraw
mnie jeszcze spowalnia
I jeszcze ta panna
pojebana z wtedy że powinni
mnie wjebać w kaftan
Guzior
niechybnie znów w samo serce
Zarób lub zdechnij
czy swoje odbębnij
umieraj szczęśliwy nareszcie
Jeden kawałek puszczany
jest co trzy miesiące
ej to chyba kpina
Trochę się opierdalam
w sensie nic nie robię
i se wypominam
Nie do końca kumam
czy aby na pewno
nie mam na to parcia
Takie minimum co dawałem z siebie
to śmiało rzec można że farciarz
Wygrywam se życie
i wrzucam na snapchat
Nie było was kurwy
jak potrzebowałem tu wsparcia
nie będzie was
gdy nie potrzebuje wsparcia
Zmiany nadeszły
choć zostałem wciąż na blokach
Widać to na pierwszy rzut oka
Nie wierzyłeś w to to popatrz
Nie wierzyłeś w to no to popatrz
mm ja
Zmiany nadeszły
choć zostałem wciąż na blokach
Widać to na pierwszy rzut oka
Nie wierzyłeś w to to popatrz ja
Nie wierzyłeś w to no to popatrz
Budzę się grudą nabitą do lufy
układam t-shirty grafiką do góry
A tego jazgotu nie słucham w ogóle
ty odwiedź kapitol kultury
Błagam
nawet się nie waż
kojarzyć z tamtymi mnie
Ja tam siedzę sobie cicho
czekam aż wpadną karty mi hee
Bragga w sensie że chcesz
wciąż opowiadać żarty mi nie
Nara
bo muszę się zająć sprawami ważnymi
Joo
chciałem tylko podcierać
sobie dupę stówami
byłem zadufany
Jak robiłem całkiem dobre gówno
no a sam byłem spłukany
Nie zaprzątam sobie
już głowy bzdurami
jak nie wiem studiami
Jak nie wiem kurwami
jak nie wiem ciuchami
Jak nie wiem bo wiem
że to i tak chuj da mi
Jak spytasz mnie Mati jak życie
nie mówię że jakoś idzie
Tylko wychodzę na legal
i nawet nie mówię o płycie życie
I cieszę się w chuj
a starymi błędami brzydzę
I mam taki luz
że nawet się nie martwię
ile płyt sprzedamy w tydzień jo
Ziomek ze skrętami przyjdzie
i na bank się trzeba im przyjrzeć
Nim ziemia im zadrży
gdy zębami zgrzytnę
Nie jestem raperem
ja standup'y ćwiczę
Zmiany nadeszły
choć zostałem wciąż na blokach
Widać to na pierwszy rzut oka
Nie wierzyłeś w to to popatrz
Nie wierzyłeś w to no to popatrz
mm ja
Zmiany nadeszły
choć zostałem wciąż na blokach
Widać to na pierwszy rzut oka
Nie wierzyłeś w to to popatrz
Nie wierzyłeś w to no to popatrz
