Rzuceni na fale losu
my nie mamy prób
Posiadamy dokonywane
wybory te
Przeznaczenia
niewiadomego
mijamy próg
Tymi emocjami
wypełnione echo jest
Na sobie zostawiamy
znamiona wciąż
Wieczorami płyniemy
daleko stąd
Kochanie lecimy
poza nieboskłon
Świata naszego
my zamykamy krąg
Kiedy nie ma ciebie
Nie ma ciebie
Nie ma nie ma nas
Jeden moment i na nowo
chce poruszyć świat
Kiedy nie ma Ciebie
Nie ma Ciebie
Nie ma nie ma mnie
Obieram cel
Chce cię zabić
chociaż pragnę mieć
Po co znikasz
żeby znaleźć sens
Choć nad ranem
nim obudzę się
Razem osobo nas
połącz i dziel
Ty dobrze wiesz
że tak już jest
Znów oddycham tobą
ty mną też
Razem osobo nas
połącz i dziel
Gdzieś między ty i ja
Przestrzeń nieznana
Tak jak magnesy dwa
Przyciągamy siebie
mimo wad
Nikt nie zrozumie nas
Potrzebujemy siebie
by dalej trwać
Echem się odbija
żywioł naszych ciał
Kiedy nie ma Ciebie
Nie ma Ciebie
Nie ma nie ma nas
Jeden moment i na nowo
chce poruszyć świat
Kiedy nie ma Ciebie
Nie ma Ciebie
Nie ma nie ma mnie
Obieram cel
Chce cię zabić
chociaż pragnę mieć
Po co znikasz
żeby znaleźć sens
Choć nad ranem
nim obudzę się
Razem osobo nas
połącz i dziel
Ty dobrze wiesz
że tak już jest
Znów oddycham tobą
ty mną też
Razem osobo nas
połącz i dziel
Podpalimy wodę
Załamiemy
czasoprzestrzeń
Razem to zrobimy
Za to za to za to ręczę
Zamienimy bieguny
Zmienimy rzeki bieg
To co niemożliwe
niemożliwe
Tego nie ma nie
Podpalimy wodę
Załamiemy
czasoprzestrzeń
Razem to zrobimy
Za to za to za to ręczę
Zamienimy bieguny
Zmienimy rzeki bieg
To co niemożliwe
niemożliwe
Tego nie ma nie
Chce cię zabić
chociaż pragnę mieć
Po co znikasz
żeby znaleźć sens
Choć nad ranem
nim obudzę się
Razem osobo nas
połącz i dziel
Ty dobrze wiesz
że tak już jest
Znów oddycham tobą
ty mną też
Razem osobo nas
połącz i dziel
Pragnę mieć
znaleźć sens
Razem osobo nas
połącz i dziel
Ty dobrze wiesz
że tak już jest
Znów oddycham tobą
Ty mną też
Razem osobo nas
połącz i dziel
