Ona pisze mi że tęskni
Gdy wyszedłem do speluny pisać wersy
Byłem pewien że napiszę płytę w Grecji
Ale ona nosi zbyt obcisłe kiecki....i
Zimne wino płynie we krwi
Kelner mówi że jesteśmy dzisiaj piękni
Więc dlaczego w moich myślach tylko złe dni
Przecież lato zaraz ustąpi jesieni
I w opisach będą pytać znów modelki
Gdzie lato Gdzie lato
Galliano Gazpacho Gelato
Gelato Gelato
Zapomnij o tym nie warto nie warto
Gdzie lato Gdzie lato
Galliano Gazpacho Gelato
Gelato Gelato
Przestań już pisać nie warto nie warto
Jestem z Polski
I mam mood jesienny znów bezsenny
Lubię tylko brudne bębny smutne gęby
W negocjacjach z Duchem Świętym
Jakie brandy Ziomo lej mi lepiej wódkę z biedry
Idzie wrzesień z nim chłód przeklęty się rozniesie
Jak te ósme zęby
Melancholia już mnie dręczy
Gdy modelka w biustonoszu się przed lustrem pręży
I mnie pyta
Gdzie lato Gdzie lato
Galliano Gazpacho Gelato
Gelato Gelato
Zapomnij o tym nie warto nie warto
Gdzie lato Gdzie lato
Galliano Gazpacho Gelato
Gelato Gelato
Przestań już pisać nie warto nie warto
Coraz bardziej blade światło
Plakaty festiwalowe sobie blakną
Na twej trasie rowerowej nowe bagno
A w szufladzie masz obcokrajowy banknot
Będzie płakał będzie marznął
Negocjujesz z kalendarzem Mordo jak to
On pociesza cię że jeszcze przyjdzie lato
Ale powiedz proszę quando quando quando
Nie nie nie....e
Lato znów odchodzi w cie....eń
Już wyraźnie krótszy dzie....eń
Lodowata w żyłach kre....e....e....ew
Nie nie nie....e
Lato znów odchodzi w cie....eń
Już wyraźnie krótszy dzie....eń
Lodowata w żyłach krew
Gdzie lato Gdzie lato
Gdzie lato Gdzie lato
Galliano Gazpacho Gelato
Gelato Gelato
Zapomnij o tym nie warto nie warto
Gdzie lato Gdzie lato
Galliano Gazpacho Gelato
Gelato Gelato
Przestań już pisać nie warto nie warto
Gdzie lato Gdzie lato
Galliano Gazpacho Gelato
Gelato Gelato
Zapomnij o tym nie warto nie warto
Gdzie lato Gdzie lato
Galliano Gazpacho Gelato
Gelato Gelato
Przestań już pisać nie warto nie warto
