W ten chłodny czas Wam opowiem baśń
O chłopcu co pił za lepszy czas
Lecz pewnej nocy został sam ot tak
W tym dziwnym świecie ciężko nam
Tak wiele Was a tak niewiele dam
Lecz może jedna wyleczy z ran
Właśnie ta....ak
Może się zakochałem
A może jestem świrem
Lecz wiedz że działasz na mnie
Jak herbata z imbirem
Trochę słodka i ostra
Lecz cały czas ją pije
Bo rozpala serducho
gdy z zimna ledwo bije
I mogę mogę pić pić pić pić
Pić ją cały czas o tak
I mogę mogę pić pić pić pić
Pić ją cały czas o tak
W ten chłodny czas pewien problem mam
Czy te intncje to nie żart
Bo nie chcę znów przyjąć kilku strzał
Prosto tam
Już chciałbym troszkę serca skraść
A ona nadal zimna jak głaz
Może stopnieje chociaż kra
Oby ta....ak
Może się zakochałem
A może jestem świrem
Lecz wiedz że działasz na mnie
Jak herbata z imbirem
Trochę słodka i ostra
Lecz cały czas ją pije
Bo rozpala serducho
gdy z zimna ledwo bije
I mogę mogę pić pić pić pić
Pić ją cały czas o tak
I mogę mogę pić pić pić pić
Pić ją cały czas o tak
