Co było to było co może być jest
A będzie to co będzie
Lecz zawsze to miło
Że nie brak nam miejsc
Do których wracamy pamięcią
Gonimy za szczęściem
Sięgamy do gwiazd
Na gwałt świat chcemy zmieniać
Lecz to najważniejsze
Co żyje gdzieś w nas
Panowie szanujmy wspomnienia
Szanujmy wspomnienia
Smakujmy ich treść
Nauczmy się je cenić
Szanujmy wspomnienia
Bo warto coś mieć
Gdy zbliży się nasz count desiere
Ja pa ta ja pa pa pa pa
Ja pa ta ja pa pa pa pa
Ram ra ra ra ra
Ra ra ra
Ja pa ta ja pa pa pa pa
Ja pa ta ja pa pa pa pa
Ram ra ra ra ra
Ra ra ra
Jak było tak było dziś prawo do róż
Ma nawet żart i plotka
Czy flirt był czy miłość
Nie zmieni się już
Ta pani w tamtego podlotka
Z tygodnia na tydzień
Oddala się dzień
Świecący w smudze cienia
Lecz żeby go widzieć
Wystarczy to chcieć
Panowie szanujmy wspomnienia
Szanujmy wspomnienia
Smakujmy ich treść
Nauczmy się je cenić
Szanujmy wspomnienia
Bo warto coś mieć
Gdy zbliży się nasz count desiere
Ja pa ta ja pa pa pa pa
Ja pa ta ja pa pa pa pa
Ram ra ra ra ra
Ra ra ra
Ja pa ta ja pa pa pa pa
Ja pa ta ja pa pa pa pa
Ram ra ra ra ra
Ra ra ra
Szanujmy wspomnienia
Smakujmy ich treść
Nauczmy się je cenić
Szanujmy wspomnienia
Bo warto coś mieć
Gdy zbliży się nasz count desiere
Panowie szanujmy wspomnienia
Wspomnienia są zawsze bez wad
La la la la la la la li la
