Niech sobie mówią
Niech nas nie lubią
Niech połykają śmiech.
Jesteśmy dla nich
Twarzą z reklamy
Bo świat na sprzedaż jest.
Masz być przyjemny
Bo bezimienni
Dziś nie mogą miewać trosk
A gdy podpiszesz
Kredyt na życie
Dadzą ci pusty los
Twój czas właśnie nadchodzi
Właśnie się rodzi...
Ten dzień
Gdy bezimienni zbuntują się
Niech sobie mówią
Niech nas nie lubią
Musimy zmienić coś
Zrobimy głośne lato miłości
Co będzie trwało rok.
Jak dziecikwiaty
Zwrócimy światu
I wolności skrzydła dwa.
Kto ci zabroni
Fruwać jak słonie
Gdy lekkie serce masz
Twój czas właśnie nadchodzi
Właśnie się rodzi...
Ten dzień
Gdy bezimienni zbuntują się
Twój czas właśnie nadchodzi
Właśnie się rodzi...
Ten dzień
Gdy bezimienni zbuntują się
Twój czas właśnie nadchodzi
Właśnie się rodzi...
Ten dzień
Gdy bezimienni zbuntują się
Twój czas właśnie nadchodzi
Właśnie się rodzi...
Ten dzień
Gdy bezimienni zbuntują się
Twój czas...
Ten dzień...
