Poprzez miedze poprzez łąki
poprzez leśnie ścieżki wąskie
cztery łapy psa unoszą w świat
Łapy łapy cztery łapy
a na łapach pies kudłaty
Kto dogoni psa Kto dogoni psa
Może ty może ty może jednak ja
Kiedy biegnie z rozwichrzoną psią czupryną
nos przy ziemi jak tropiciel nisko niesie
O odwadze przypomina groźną miną
i ogonem w cztery strony świata macha
Poprzez miedze poprzez łąki
poprzez leśnie ścieżki wąskie
cztery łapy psa unoszą w świat.
Łapy łapy cztery łapy
a na łapach pies kudłaty
Kto dogoni psa Kto dogoni psa
Może ty może ty może jednak ja
Świat otwiera przed nim swoje tajemnice
jak szkatułkę pełną skarbów czarodziejskich
W blasku słońca opowiada swe przygody
i zaprasza na wędrówkę gdzieś w nieznane
Poprzez miedze poprzez łąki
poprzez leśnie ścieżki wąskie
cztery łapy psa unoszą w świat
Łapy łapy cztery łapy
a na łapach pies kudłaty
Kto dogoni psa Kto dogoni psa
Może ty może ty może jednak ja
Po wyprawie głowa pełna nowych wrażeń
przed oczami świat w stu barwach malowany
w uszach szumi jeszcze las wspomnieniem lata
i namawia na kolejne wędrowanie
Poprzez miedze poprzez łąki
poprzez leśnie ścieżki wąskie
cztery łapy psa unoszą w świat
Łapy łapy cztery łapy
a na łapach pies kudłaty
Kto dogoni psa Kto dogoni psa
Może ty może ty może jednak ja
