Morze szumi w muszelkach
dłoni twych
podnieś dłonie do ucha i słuchaj...
Morze snuje opowieść
o ludziach złych
oczy ich są fałszywe
a pięści chciwe
a przecież dłonie
mogą prawdę nieść
i pomóc zawsze kiedy bywa źle.
Na raz na dwa
świat za uszy dziś złap
ty w przód jak żółw
on rakietą ucieka.
Na raz na dwa
dość już tego człap człap
więc weź się w garść
ramion bramą wybiegnij w świat
Los nam pisze na dłoniach
drogi swe
otwórz mapę życia i czytaj...
Są tam rzeki przyjaźni
i mosty serc
są doliny cierpienia
i wzgórza cienia.
Te same dłonie pielęgnują broń
te same biegną na spotkanie z łzą.
Na raz na dwa
świat za uszy dziś złap
ty w przód jak żółw
on rakietą ucieka.
Na raz na dwa
dość już tego człap człap
więc weź się w garść
ramion bramą wybiegnij w świat
Mamo weź mnie za rękę
i prowadź mnie
ja prowadzę za ręce me lalki.
Mamo czemu z piosenką
się żyje lżej
Może nuty nas niosą
jak radość wiosną.
Gdy nasze głosy
w jeden splotą się
to nawet lalkom
wtedy żyć się chce.
Na raz na dwa
świat za uszy dziś złap
ty w przód jak żółw
on rakietą ucieka.
Na raz na dwa
dość już tego człap człap
więc weź się w garść
ramion bramą wybiegnij w świat
Stań z nami
niech wspólny głos
chmury rozproszy w krąg
Stań z nami
nie przejdzie zło
przez pięciolinie rąk
Stań z nami
odmierzaj tak
Na raz na dwa
świat za uszy dziś złap
ty w przód jak żółw
on rakietą ucieka.
Na raz na dwa
świat za uszy dziś złap
ty w przód jak żółw
on rakietą ucieka.
Na raz na dwa
dość już tego człap człap
więc weź się w garść
ramion bramą wybiegnij w świat
La la la la la la
la la la la la la la
la la la la la la
la la la la la la la...
Na raz na dwa
świat za uszy dziś złap
ty w przód jak żółw
on rakietą ucieka.
Na raz na dwa
dość już tego człap człap
więc weź się w garść
ramion bramą wybiegnij w świat
