Las wczesne lato
Jak konwalie
pachnie czas
jest go w bród
Ty i ja
co ty na to
Przecież jedyne
co nas dzieli
to ten stół
Wiadomości straszą
że wyłączą
jutro sens
Zapytałem
o to ptaki
wyśmiały mnie
Zapytałem
o to ptaki
ej powiedziały
wyżej ej
Powiedziały
wyżej ej
powiedziały leć
Zapytałem jak
mam lecieć
ej powiedziały
śmielej ej
Powiedziały
śmielej ej
powiedziały leć
Kiedy jestem
wyżej widzę
ej to co
dzieli nas
jest nieprawdziwe
Świat pełen granic
CoÅ› jak
szklanka światła
albo do
lasu drzwi
Mur taki jak
w Berlinie
kiedyś stał
Może podzielić
miasto ale wciąż go
nie widzÄ… ptaki
Wiadomości straszą
że wyłączą
jutro sens
Huu ooh
ooh ooh
Zapytałem
o to ptaki
wyśmiały mnie
Zapytałem
o to ptaki
ej powiedziały
wyżej ej
Powiedziały
wyżej ej
powiedziały leć
Zapytałem
jak mam lecieć
ej powiedziały
śmielej ej
Powiedziały
śmielej ej
powiedziały leć
Zapytałem
o to ptaki
ej powiedziały
wyżej ej
Powiedziały
wyżej ej
powiedziały leć
Kiedy lecÄ™
wyżej widzę
ej to co
dzieli nas
jest nieprawdziwe
Tu tu
tu ru ru ru
Tu tu tu
tu ru ru ru
Tu tu tu
tu ru ru ru
Tu tu tu
tu ru ru ru
Oh
Tu tu
tu ru ru ru
Tu tu
tu ru ru ru
Tu tu
tu ru ru ru
Tu tu
tu ru ru ru
Zapytałem
o to ptaki
ej powiedziały
wyżej ej








