Spotkałem ją kiedyś
Na imprezie u Cygana
Była jakaś smutna
I do tego nieźle wlana
Próbowała mi tłumaczyć
Że bez sensu takie życie
Jeśli można upaść na dno
Kiedy było się na szczycie
Słuchałem patrzyłem w jej
Cudne piwne oczy
Czekałem czy jeszcze
Czymś mnie zaskoczy
A kiedy stwierdziłem
Że nadchodzi świt
Ona nagle bez ogródek
Powiedziała mi
Pocałuj mnie
Chcę poczuć się jak w niebie
Hooooooooo
Nie mogłem uwierzyć
Że tego chce
Pocałuj mnie
Jakbyś to robił pierwszy raz
Myślałem że zwariuję
Co za fart
Tak minęły nam wspólnie
Cztery miesiące
Pełne pieszczot pocałunków
Upalne gorące
Z nią wolałem być na jawie
Niż cokolwiek śnić
Nigdy wcześniej nie myślałem
Że tak może być
Słońce plaża
Do tego zimne piwo
Leżąc obok mnie
Wyglądała na szczęśliwą
Jednak wszystko co piękne
Kończy się źle
Któregoś dnia po prostu
Opuściła mnie
Pocałuj mnie
Chcę poczuć się jak w niebie
Hooooooooo
Ciągle brzmiały
W uszach te słowa
Pocałuj mnie
Jakbyś to robił pierwszy raz
Tak bardzo chciałem
Cofnąć czas
Spotkałem ją znowu
Na imprezie u Cygana
Była jakaś smutna
I jak zwykle nieźle wlana.
Próbowała mi tłumaczyć
Że bez sensu takie życie
Jeśli można upaść na dno
Chociaż było się na szczycie.
Słuchałem patrzyłem w jej
Cudne piwne oczy
Czekałem czy jeszcze
Czymś mnie zaskoczy.
Ona ciągle wspominała
Tamte dni
I nagle bez ogródek
Powiedziała mi
Pocałuj mnie
Chcę poczuć się jak w niebie
Hoooołoołoołoołooo
Nie mogłem uwierzyć
Że tego chce
Pocałuj mnie
Jakbyś to robił pierwszy raz
A więc jednak udało się
Cofnąć czas
Pocałuj mnie
Chcę poczuć się jak w niebie
Hoooołoołoołoołooo
Nie mogłem uwierzyć
Że tego chce
Pocałuj mnie
Jakbyś to robił pierwszy raz
Myślałem że zwariuję
Co za fart
