W dziurawym bucie mieszka mysz
Nieźle go nawet urządziła.
Nigdy nie mówię jej a kysz
I ona też jest dla mnie miła.
Bywa że wpadnie po sąsiedzku
Pożyczyć chleba albo sera
Albo pogadać o czymkolwiek
Kiedy samotność nam doskwiera.
W moim magicznym domu
Wszystko się zdarzyć może...
Same zmyślają się historie
Sam się rozgryza orzech.
W moim magicznym domu
Ciepło jest i bezpiecznie.
Gościu znużony gościu znudzony
Jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony
Zajrzyj tu do nas koniecznie
Przedstawię ci Macieja kota
Fascynujący z niego facet
Całymi dniami tkwi w fotelu
I lekceważy każdą pracę.
Lecz niewątpliwą ma zaletę
Gdy spływa wieczór granatowy
On słodko mruczy wprost do ucha
Najbardziej senne bosanowy.
W moim magicznym domu
Wszystko się zdarzyć może...
Same zmyślają się historie
Sam się rozgryza orzech.
Licho śpi w kącie cicho
I zegar tyka serdecznie.
Gościu znużony gościu znudzony
Jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony
Zajrzyj tu do nas koniecznie
Tutaj nikt z nikim się nie liczy
Gazet nie czyta plotek nie słucha.
Tutaj jest miło i przytulnie
Chociaż na świecie zawierucha...
Chociaż w powietrzu
Wciąż coś fruwa
Głupieje z wiekiem stara Ziemia
Lecz w moim domu chwała Bogu
Nic mimo zmian tych
Się nie zmienia.
W moim magicznym domu
Dzięki ci mądry Boże
Same zmyślają się historie
Sam się rozgryza orzech.
W moim magicznym domu
Ciepło jest i bezpiecznie.
Gościu znużony gościu znudzony
Jeśli ci kiedyś będzie po drodze
Zajrzyj tu do nas koniecznie
