Nagrywam swój pierwszy track
Zmieniły się czasy
zamówiłem matchę
z yuzu ale słucham tego bitu
I to znaczy dla mnie dużo
bo to do dawniej jest podróżą
Zostałem tu sam w tym
jak Robinson Crusoe
Oh ciężko jest to
wytłumaczyć ludziom
Że te stare światy nowe nudzą
Ale wciąż wariaty
nuty nucą nocą
O te czasy
co nie wrócą proszą
Myślałem że dobrze znam
siebie sam siebie lubiąc
Ale potem jeszcze tu
błądziłem długo po co
Może nie otworzą
dla mnie w niebie bram
Nie wiem sam
czy naprawdę tutaj
to walczyłem o coś
Złoto tytuł
nieznośną lekkość bytu
Czy te laski
którym wpadłem wtedy w oko
Mordo byku
nie znam nowych narkotyków
Mam zawroty od wylanych otolitów
Wszystko co dziś chcesz
to Ci zrobi z kompozytu 3D druk
A pamiętam krzywy bruk oh
Gdyby się dało przejść
przez portal do nineties'ów
To bym poszedł gdybym mógł
ale czy to widzi Bóg
Oh nie chcę wisieć na afiszu
Chcę to poczuć tak jak wtedy
potem z Tobą usiąść sobie
gdzieś w zaciszu
Bo dziś inne mam potrzeby
I niby leżysz obok mnie
i jesteś ze mną
Lecz między nami
jakaś duża jest odległość
Leci film gapię się
w jakąś apkę w telefonie
To jest na zawsze
ale później jest koniec
Leżysz obok mnie
i jesteś ze mną
Lecz między nami
jakaś duża jest odległość
Leci film gapię się
w jakąś apkę w telefonie
To jest na zawsze
ale później jest koniec
Gdzieś w Seulu piję matchę
i jem mochi
Zsamplowała Gotye Doechii
te emoji mi
Wysyłasz lot balonem
w Kapadocji chcesz
Nikt mi tu nie patrzy w oczy
jestem obcy wiesz
Chciałbym gdzieś iść
W garść chcę złapać włosy
jak najmocniej w nocy
aż braknie mocy
Oh nie tylko jeść
pić spać jak Tamagochi
Że ten świat jest o czymś
jak tamtej wiosny czuć
Nie czuć się gorszym
i być młodszym
Nie potrzebować forsy
by czuć się radosnym
Wiedzieć że to zbudowałem
nie zburzyłem mosty
Nie wiem czy ja jestem zły
czy dobry głupi mądry
To nie Stany
nie zaproszą mnie do Ophr'y
Już poranek
nie jest stanem nieważkości
Bierzesz leki dzisiaj
dla spokoju głowy
Weszłaś do tej samej rzeki
nie ma tam tej samej wody
I niby leżysz obok mnie
i jesteś ze mną
Lecz między nami
jakaś duża jest odległość
Leci film gapię się
w jakąś apkę w telefonie
To jest na zawsze
ale później jest koniec
Leżysz obok mnie
i jesteś ze mną
Lecz między nami
jakaś duża jest odległość
Leci film gapię się
w jakąś apkę w telefonie
To jest na zawsze
ale później jest koniec
To jest na zawsze
ale później jest koniec
To jest na zawsze
ale później jest
To jest na zawsze
ale później jest koniec
To jest na zawsze
ale później jest
