Księżniczko ma, królowo zła,
Kochać cię nie przestanę.
Na świata kres będę biegł,
By miłość naszą ocalić.
Zjawiłaś się, jak piękny sen,
Radzili mi: nie ufaj jej!
Zdobycie ciebie - trudna rzecz,
Lecz ja tak bardzo
Chcę cię mieć.
Księżniczko ma, królowo zła,
Okrutna nie bądź dla mnie.
Twe serce jest, jak twardy głaz,
Litości nie zna żadnej.
Księżniczko ma, królowo zła,
Okaż choć raz swą łaskę,
Zaufaj mi i rozejrzyj się,
Ach, zdejmij z twarzy maskę!
Na twojej drodze stałem wciąż,
Nie mogłaś uciec mi, o nie!
Wiersze pisałem na twą cześć,
Kocham, wołałem, kocham cię!
Księżniczko ma, królowo zła,
Okrutna nie bądź dla mnie.
Twe serce jest, jak twardy głaz,
Litości nie zna żadnej.
Księżniczko ma, królowo zła,
Okaż choć raz swą łaskę,
Zaufaj mi i rozejrzyj się,
Ach, zdejmij z twarzy maskę!
I wtedy sama dostrzegłaś, że
Ktoś bardzo kocha,
Bardzo pragnie cię.
Słońce wyjrzało
Spośród gęstych chmur
I wyszeptałaś: miły, jesteś mój!
Księżniczko ma, królowo zła,
Okrutna nie bądź dla mnie.
Twe serce jest, jak twardy głaz,
Litości nie zna żadnej.
Księżniczko ma, królowo zła,
Okaż choć raz swą łaskę,
Zaufaj mi i rozejrzyj się,
Ach, zdejmij z twarzy maskę!
