Czuję Cię tak mocno
Przez dal
mury wielkich miast
Co noc otulam się Tobą
Chodź no chodź
ukryj mnie
Może zbyt naiwni
By spać w pocałunkach ciał
I mieć na straży anioła
Anioła
Czuje Cię przez skórę
I dreszcz
wznosi nas do chmur
Bez tchu
i nadzy jak drzewa
Drzewa
z których liść ostatni spadł
Może zbyt szczęśliwi
By raj
mógł za długo trwać
Mój krzyk
Nie odchodź nie odchodź
I został mi Twój ślad
Łzy płyną
Zmysły śpią
Bezsenna zimna noc
Zakląłeś mnie w dotyk
Zmieniłeś mnie w dotyk
By strącić mnie w noc
Bezsenną zimną noc
Czy tak już musi być
Że raj ma swe dno
A szczęście ma kres
Dotyk nie dany mi
A miłość to sen
Miłość to sen
Ahaa
Łzy płyną
Zmysły śpią
Bezsenna zimna noc
Zakląłeś mnie w dotyk
Zmieniłeś mnie w dotyk
By strącić mnie w noc
Bezsenną zimną noc
Auaaa
Zakląłeś mnie w dotyk
Zmieniłeś mnie w dotyk
By strącić mnie w noc
Bezsenną zimną noc
Zakląłeś mnie w dotyk
Zmieniłeś mnie w dotyk
By strącić mnie w noc
Zakląłeś mnie w dotyk
Zmieniłeś mnie w dotyk
By strącić mnie w noc
Zakląłeś mnie w dotyk
Zmieniłeś mnie w dotyk
By strącić mnie w noc
W dotyk
