W otwarte okno wskoczę nad ranem
tuż obok się położę nim wstaniesz.
Duszy stałość skradnę całość...
Ty dostaniesz do łóżka podane
nowe życie na śniadanie.
Pozwól że cię nim nakarmię.
Szczęściem nie bój się nakruszyć
wypełnimy nim poduszki.
W otwarte okno wpuszczę promienie
niech wreszcie nas do końca ogrzeją.
Wsród owoców otwórz oczy
już się śmiejesz
dostaniesz ode mnie
nowe życie na śniadanie.
Pozwól że cię nim nakarmię.
Szczęściem nie bój się nakruszyć
wypełnimy nim poduszki.
Nowe życie na śniadanie...
Pozwól że cię nim nakarmię.
Szczęściem nie bój się nakruszyć
wypełnimy nim poduszki.
Na śniadanie
wprost do łóżka...
