Czy coś mnie chwyci tak jak wcześniej
Chodzę tyłem jakiś dłuższy czas
Mniej mi w oczy wieje wiatr
Kto złapie mnie za drżącą rękę
Jestem tu na krótką chwilę jak
Bluza metr czterdzieści dwa
Otwieram oczy....y na niebie śla....a....ad
Te samoloty....y twój doty....yk
Co jeśli to ostatni ra....az
Bo nawet ciepły głos się zetrze
I marznąć będę w grubszym swetrze więc
Chcę zadzwonić czas już ma....am
Przez lata będę zmieniać wersje
By dojść do tego że te pierwsze to
Te najlepsze jakie znam
Otwieram oczy na ciemny la....as
Nieznane głosy ich motyw
Co jeśli to ostatni ra....az
Zobacz póki to jeszcze trwa
Zostaw już dawno cię nie ma tam
I nie mów że twój najlepszy dzień
Miał miejsce wczoraj
Jak w urodziny świeczka zgasnę
Więc póki sto lat to chcę bardziej i
Mocniej czule całą garść
Inaczej wzejdzie słońce jutro
Zielone liście w końcu zżółkną
I ucichnie echo braw
Otwieram oczy....y na niebie śla....a....ad
Te samoloty....y twój doty....yk
Co jeśli to ostatni ra....az
Zobacz póki to jeszcze trwa
Zostaw już dawno cię nie ma tam
I nie mów że twój najlepszy dzień
Miał miejsce wczoraj
I nie mów że mój najlepszy dzień
Miał miejsce wczoraj
Kiedyś wszystko się uprości
Połączą mi się w całość kropki
Swój węglowy utnę ślad
Jeszcze tylko krótką chwilę
Stoję w przejściu choć mam bilet
Może dziś ostatni ra....az
Może dziś ostatni raz
Może dziś ostatni ra....az
