Ze Świnoujścia do Walvis Bay
Droga nie była krótka
A po dwóch dobach albo mniej
Już się skończyła wódka.
Do brydża
Krzyknął Siwy Flak
I z mety rzekł Dwa piki
A ochmistrz w telewizor wlał
Nie byle jakie siki.
Cztery piwka na stół
W popielniczkę pet
Jakąś damę roześmianą
Król przytuli wnet
Gdzieś między palcami
Sennie płynie czas
Czwarta ręka króla bije as.
A w karcie tylko jeden as
I nic poza tym ni ma
Ale nie powiem przecież pas
Może zagrają szlema.
Kontra mu rzekłem taki blef
By nieco spuścił z tonu
A Fred mu na to cztery trefl
Przywalił bez pardonu.
Cztery piwka na stół
W popielniczkę pet
Jakąś damę roześmianą
Król przytuli wnet
Gdzieś między palcami
Sennie płynie czas
Czwarta ręka króla bije as.
A mój w dwa palce obtarł nos
To znaczy nie ma nic
I wtedy Flak podnosząc głos
Powiedział Cztery pik.
I kiedy jeszcze cztery króle
Pokazał mu jak trza
To Fred z renonsem
Siedem pik
Powiedział niech gra Flak.
Cztery piwka na stół
W popielniczkę pet
Jakąś damę roześmianą
Król przytuli wnet
Gdzieś między palcami
Sennie płynie czas
Czwarta ręka króla bije as.
A ja mu Kontra a on mi Re
Ja czuję pełen luz
Bo widzę w moich kartach
Że jest atutowy tuz.
Więc strzelam Kiedy karty Fred
Wyłożył mu na blat
To każdy mógł zobaczyć
Jak Siwego Flaka trafia szlag.
Cztery piwka na stół
W popielniczkę pet
Jakąś damę roześmianą
Król przytuli wnet
Gdzieś między palcami
Sennie płynie czas
Czwarta ręka króla bije as.
Już nie pamiętam ile dni
W miesiące złożył czas
Morszczuki dosyć dobrze szły
I grało się nie raz.
Lecz nigdy więcej Siwy Flak
Klnę na jumprowe wszy
Choćbyś go prosił tak czy siak
Nie zasiadł już do gry.
W popielniczkę pet
Cztery piwka na stół
Już tej damy roześmianej
Nie przytuli król
Gdzieś nam się zapodział
Atutowy as
Tego szlema z nami
Wygrał czas.
Cztery piwka na stół
W popielniczkę pet
Jakąś damę roześmianą
Król przytuli wnet
Gdzieś między palcami
Sennie płynie czas
Czwarta ręka króla bije as.
