Cola whisky Sprite yeah
bourbon wóda jazz ta
Najebany po pasterce
Polak każdy jest a jak
Kieliszek weź w dłoń yeah
w drugą kubek też ta
Pije miasto pod Warszawą
i na Śląsku wieś a jak
Pa pa pa
zbieramy całą armię
Pchamy się do fury
każdy ma tu punkty karne
Na drodze same dziury wow
oblałem się browarem yeah
Kierowca buja furą
chyba ma sternika patent no
Wpadamy razem yeah
i lecimy z klubu razem
Jestem Mikołajem
a nie kominiarzem yeah
Moje elfy robią kasę
zimą także latem
Skaczemy w górę składem
bo mamy dobry patent
Dzyń dzyń dzyń yeah
na wigilijnym stole
Dzwonimy tam we dwoje
troje czworo dzyń dzyń dzyń
Po pasterce bez pamięci
dziś na swojej ziemi
To jest mordo czysta
nie ma żadnej chemii
Cola whisky Sprite yeah
bourbon wóda jazz ta
Najebany po pasterce
Polak każdy jest a jak
Kieliszek weź w dłoń yeah
w drugą kubek też ta
Pije miasto pod Warszawą
i na Śląsku wieś a jak
Nie dali nam stolika
Nie wyglądam im na VIP-a
No to mordo przypał
No to mordo przypał
Ale pewnie racja
bo latam w kominiarce
A bez kominiarki akcja
akcja film
Dzyń dzyń dzyń
grube ryby lecą w miasto
Dzwonię po Ubera
zanim zrobi się już jasno
Po drodze biorę Agę
i Zuzię bardzo fajną
Poznałem szybko w klubie
biorę je na studio
Ziomek leje wódę
drugi leje bourbon
Zuzia dużo pije
a Aga kręci dupą
Tańczą w studio
jakby nie istniało jutro
Księżyc w pełni
to uczę robić moonwalk
Nogi luźno jedna z drugą
Nie nie nie
chyba lepiej kręcisz dupą
Chciałaś mnie zobaczyć
To popatrz na ulicę
Jak ślizgam się Chargiem
Bo trakcję już zgubiłem yeah
Cola whisky Sprite yeah
bourbon wóda jazz ta
Najebany po pasterce
Polak każdy jest a jak
Kieliszek weź w dłoń yeah
w drugą kubek też ta
Pije miasto pod Warszawą
i na Śląsku wieś a jak
