Dawnych mistyków
Ludzkiej duszy pieśń
Księżyca ciemna strona.
Słońce zabija na raty nas
W nadfiolecie.
Schodami do nieba
Zacząłem się piąć
Tam nie ma autostrady...
Myślę o tobie a ptakiem jest myśl
Zbytek słów.
Me światy są obce bez nocy i dnia
Tam wiersze z obłędu powstają
Lecz póki tu jestem
Proszę kochaj mnie
Dotykaj mnie...
Dotykaj delikatnie bezszelestnie
Ciepłem palców
Dotykaj aksamitnie rzęs pokłonem
Nie przestawaj
Dotykaj całowaniem i oddechem
Tak jak lubisz
Dotykaj smugą włosów
Niby muślin
Bólowi zadaj ból.
Kochaniem samotność
Można wypić do dna
Choć to trudne...
Miłość prawdziwą daje
Tylko bóg i zrozumienie
Wszędzie go szukam
Dla niego chcę żyć
Wbrew potępieniom.
Tęsknię za ciszą bezludnych wysp
Dzikich plaż...
Me światy są obce bez nocy i dnia
Tam wiersze z obłędu powstają
Lecz póki tu jestem
Proszę kochaj mnie
Dotykaj mnie...
Dotykaj delikatnie bezszelestnie
Ciepłem palców
Dotykaj aksamitnie rzęs pokłonem
Nie przestawaj
Dotykaj całowaniem i oddechem
Tak jak lubisz
Dotykaj smugą włosów
Niby muślin
Bólowi zadaj ból.
Wiem że chcesz wspólnych snów
Dam ci je nie bój się nie bój się
Dziwne jest piękne
Wciąż twierdzę tak
Gorsząc dewotów.
Na urodziny sam sobie dziś dam
Znak pokoju.
Kochaniem samotność
Można wypić do dna
Choć to trudne...
Więcej nic nie mów
Tylko przytul się
Dotykaj mnie...
Dotykaj delikatnie bezszelestnie
Ciepłem palców
Dotykaj aksamitnie rzęs pokłonem
Nie przestawaj
Dotykaj całowaniem i oddechem
Tak jak lubisz
Dotykaj smugą włosów
Niby muślin
Bólowi zadaj ból.
Dotykaj delikatnie bezszelestnie
Ciepłem palców
Dotykaj aksamitnie rzęs pokłonem
Nie przestawaj
Dotykaj całowaniem i oddechem
Tak jak lubisz
Dotykaj smugą włosów
Niby muślin
Bólowi zadaj ból.
I więej nic nie mów
Tylko kochaj mnie
Jestem twój...
