Księżyc raz odwiedził staw
Bo miał dużo ważnych spraw
Zobaczyły go szczupaki
Kto to taki kto to taki
Księżyc na to odrzekł szybko
Jestem sobie złotą rybką
Słysząc taką pogawędkę
Rybak złowił go na wędkę
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Księżyc raz odwiedził staw
Bo miał dużo ważnych spraw
Zobaczyły go szczupaki
Kto to taki kto to taki
Księżyc na to odrzekł szybko
Jestem sobie złotą rybką
Słysząc taką pogawędkę
Rybak złowił go na wędkę
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
Dusił całą noc w śmietanie
I zjadł rano na śniadanie
