Powiedz czego pragniesz
czy możemy to naprawić co
umarło między nami.
Powiedz czy otworzysz
te drzwi do których pukam dziś.
Nie było mnie latami...
Ooooooooooooooooo
nie wierzysz już nikomu...
Ooooooooooooooooo
dziś popiół jest w mym domu...
Powiedz co zrobiłeś
co ciebie opętało
że zabiłeś wierność mą.
Powiedz czemu nocą
ja sama płaczę w kołdrę gdy
dzieci nasze śpią.
Ooooooooooooooooo
a mogłeś mieć swój diament...
Ooooooooooooooooo
przysięgę jak sakrament...
Stanęliśmy przed ołtarzem
zapatrzeni w nasze twarze.
Oszukałem Cię.
Oszukałeś mnie.
Ty nie ufasz już nikomu.
Ja zdradzałem po kryjomu.
Przestaliśmy razem być.
Powiedz czy tego chciałeś
błąkać się po lądach mroku
złego ducha czuć...
Powiedz czy twoja mądrość
drogowskazem moim
może być do końca już.
Oooooooooooooooooo
wybaczać nie jest łatwo...
Oooooooooooooooooo
lecz miłość niesie światło...
Stańmy więc przed sobą razem
zapatrzeni w nasze twarze.
Nie zostawiaj mnie.
Nie zostawiaj mnie.
Tak jak kiedyś w tym kościele
gdzie przysięga znaczy wiele.
Niech się wszystko uda dziś.
La la la la lalala...
Stańmy więc przed sobą razem
zapatrzeni w nasze twarze.
Nie zostawiaj mnie.
Nie zostawiaj mnie.
Tak jak kiedyś w tym kościele
gdzie przysięga znaczy wiele.
Niech się wszystko uda dziś.
Stańmy więc przed sobą razem
zapatrzeni w nasze twarze.
Nie zostawiaj mnie.
Nie zostawiaj mnie.
Tak jak kiedyś w tym kościele
gdzie przysięga znaczy wiele.
Niech się wszystko uda dziś.
La la la la lalala...
Stańmy więc przed sobą razem
zapatrzeni w nasze twarze.
Nie zostawiaj mnie.
Nie zostawiaj mnie.
Tak jak kiedyś w tym kościele
gdzie przysięga znaczy wiele.
Niech się wszystko uda dziś.
La la la la lalala...
