Znowu cię budzik gna jak bat
i wykipiało mleko.
A Karaiby niech to szlag
Jednako wciąż daleko...
Do tego klepią w tej TV
że w Rio ach tam żyją
Że robią dym aż piekło drży
i co noc pierwsza miłość
A tutaj tylko mróz i śnieg
lecz wrze sarmacka krew.
I już po chwili gnasz jak zbieg
w dwudziesty pierwszy wiek
Bo już karnawał
A co tam jakieś Rio
Damy takiego czadu
że w piekle się nie śniło
Bo już karnawał
Zróbmy z parkietu przecier
Zatańczmy Panu dał nam
świeżutkie Tysiąclecie
Więc dziękuj niebu za ten fart
i tańcz choć kipi mleko...
A Karaiby niech to szlag
I tak nam nie uciekną...
I niech się w zdrowiu darzy nam
i dusza z duszą zbrata
aż pan Popiołek w bramie z chmur
szepnie no koniec świata
A tutaj tylko mróz i śnieg
lecz wrze sarmacka krew
I już po chwili gnasz jak zbieg
w dwudziesty pierwszy wiek
Bo już karnawał
A co tam jakieś Rio
Damy takiego czadu
że w piekle się nie śniło
Bo już karnawał
Zróbmy z parkietu przecier
Zatańczmy Panu dał nam
świeżutkie Tysiąclecie
Iiijeeeooo iiijeeeooo
iiijeeeooo iiijeeeaaa
iiijeeeaaa iiijeeeooo
iiijeeeooo iiijeeeaaa
iiijeeeooo iiijeeeooo
iiijeeeooo iiijeeeaaa
iiijeeeaaa iiijeeeooo
iiijeeeaaa
Bo już karnawał
A co tam jakieś Rio
Damy takiego czadu
że w piekle się nie śniło
Bo już karnawał
Zróbmy z parkietu przecier
Zatańczmy Panu dał nam
świeżutkie Tysiąclecie
