Czekamy na wyrok.
Czy będzie tak...
Czy krwawą szmirą
skończy się czas
Nie wierzę nie wierzcie
że dobry jest los.
Ogromna jest przestrzeń
w niej umiera nasz głos.
Czekamy na wyrok
bezsilni jak ty.
Pancernym motylom
potrzebny dym...
Codzienność jest szara
banałem jest lęk.
Zbrodnia i kara
utraciły swój sens.
Każdy chce żyć
bez strachu ciężkich chmur.
Czasem braknie sił
lęk dźwigać dzień po dniu
oooooooooooooooooo...
Zawsze tkwi w źrenicy cierń
kiedy kocham jem kiedy śpię
Uciec w niepamięć nie da się.
Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
aaaaaaaaaaaaauuuuuuuu
Nadzieja się spala
słyszycie ten jęk...
I zbrodnia i kara
straciły swój sens.
Czekamy na wyrok
gdy niemy jest sąd.
Czy zbawi nas miłość
Czy zabije czyjś błąd
Każdy chce żyć
bez strachu ciężkich chmur.
Czasem braknie sił
lęk dźwigać dzień po dniu
ooooooooooohoohooooo...
Zawsze tkwi w źrenicy cierń
kiedy kocham jem kiedy śpię
Ach chcę zapomnieć...
Czekamy na wyrok
nasz głos myśli pisk...
Czy świata zawiłość
zmieni się w wielki błysk
Każdy chce żyć
bez strachu ciężkich chmur.
Czasem braknie sił
lęk dźwigać dzień po dniu...
Zawsze tkwi w źrenicy cierń
kiedy kocham jem kiedy śpię
Chciałbym zapomnieć
nie da się...
Tak chcę zapomnieć...
Zawsze tkwi w źrenicy cierń
kiedy kocham jem kiedy śpię
Uciec w niepamięć
nie da się.
