Karaoke Fabryka małp by Lady Pank — sing along with lyrics on Singa

Fabryka małp Karaoke

Lady Pank

LyricsFabryka małp

Ktoś łapie mnie i zaciska palce

Na gardle tak, że aż tracę dech

Zabijam go po morderczej walce

Budzę się i

gdzie już jestem wiem

Fabryka małp, fabryka psów

Rezerwat dzikich stworzeń

Zajadłych tak, że nawet Bóg

I Bóg im nie pomoże

Miliony głów,

łap w pazury zbrojnych

Gotowych do walk o byle co

Dookoła wre stan totalnej wojny

Zabijam się to jedyny sport

Fabryka małp, fabryka psów

Rezerwat dzikich stworzeń

Zajadłych tak, że nawet Bóg

I Bóg im nie pomoże

Nie pomoże

Nie pomoże

Gdzie spojrzę dookoła dżungla

Gdzie spojrzę dookoła dżungla

Dżungla, dżungla

Otwieram drzwi

i znów dzień jak co dzień

Donośny huk stu i więcej dział

Coś dzieje się

wciąż na bliskim wschodzie

Za progiem znów

mój normalny świat

Fabryka małp, fabryka psów

Rezerwat dzikich stworzeń

Zajadłych tak, że nawet Bóg

I Bóg im nie pomoże

Fabryka małp, fabryka psów

Rezerwat dzikich stworzeń

Zajadłych tak, że nawet Bóg

I Bóg im nie pomoże

Composer
Jan Jozef Borysewicz, Jan Borysewicz, Andrzej Mogielnicki
Lyrics
Andrzej Mogielnicki, Jan Borysewicz
Publisher
Zaiks Music, Sony Atv Tunes Llc, Sony Music Publishing Poland Sp. Z O.o., Muserk Llc, Tonpress
Copyright owner
Jan Jozef Borysewicz, Andrzej Mogielnicki, Jan Borysewicz