Kiedy rano jadę osiemnastką
Chociaż ciasno chociaż tłok
Patrzę na kochane moje miasto
Które mnie zadziwia co krok...
Ot Marszałkowska i trasa WZ
Krakowskie Przedmieście
I tunel i wnet
Na prawo most na lewo most
A dołem Wisła płynie.
Tu rośnie dom tam rośnie dom
Z godziny na godzinę.
Autobusy czerwienią migają
Zaglądają do okien tramwajom...
Wciąż większy gwar
Wciąż więcej nas
W Warszawie najmilszym z miast
A w niedzielę kiedy dzień się chyli
Widzę z mostu świateł blask
Gdy w dalekich oknach
W jednej chwili
Noc zapala tysiące gwiazd...
I patrzę na wodę
Latarnie w niej drżą
I śpiewam Warszawie mej
Piosenkę tę
Na prawo most na lewo most
A dołem Wisła płynie.
Tu rośnie dom tam rośnie dom
Z godziny na godzinę.
Autobusy czerwienią migają
Zaglądają do okien tramwajom...
Wciąż większy gwar
Wciąż więcej nas
W Warszawie najmilszym z miast
Na prawo most na lewo most
A dołem Wisła płynie.
Tu rośnie dom tam rośnie dom
Z godziny na godzinę.
Autobusy czerwienią migają
Zaglądają do okien tramwajom...
Wciąż większy gwar
Wciąż więcej nas
W Warszawie najmilszym z miast
