Kulfon Kulfon co z ciebie wyrośnie
Martwię się już od tygodnia
To się nie martw
Zębów nie myjesz talerze wciąż bijesz
dziurę masz w najnowszych spodniach
Nikt jeszcze nie wie
co ze mnie wyrośnie
gruszki na wierzbie czy śliwki na sośnie
Sam jeszcze nie wiem
czy będę strażakiem
cieślą piekarzem
czy niebieskim ptakiem
No nie wiem ale coś wymyślę
Kulfon Kulfon pomysły masz straszne
grzeczny bądź wreszcie i miły
Po co stryjkowi odgryzłeś guziki
nie mam do ciebie już siły
Sam jeszcze nie wiem
co ze mnie wyrośnie
gruszki na wierzbie czy śliwki na sośnie
Dziś mam ochotę zostać maszynistą
może jednak w końcu zostanę dentystą
Kulfon Kulfon jedyna pociecha
że taki jesteś wesoły
No właśnie
Kiedy opowiesz najnowsze kawały
śmiać się zaczyna pół szkoły
Sam jeszcze nie wiem
co ze mnie wyrośnie
gruszki na wierzbie czy śliwki na sośnie
A może będę w cyrku komikiem
albo hutnikiem z dobrym wynikiem
lub ratownikiem albo naleśnikiem
A może nauczycielem
z cienkim portfelem
Nie nie nie
może po prostu będę Kulfonem O
